• Wpisów:375
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 godziny temu
  • Licznik odwiedzin:9 550 / 2983 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Siedzę, nie chce mi się myśleć.
Pół nocy nieprzespanej, najpierw jakieś koszmary później sny na pół śpiąca, następnie syn się budził najpierw pić, potem bolało go ucho.. Wyglądam jak zombie..
Do tego miałam w nocy wystrzał cholernych hormonów, byłam taka zła, nie umiejąc sobie tego wytłumaczyć.
Dzisiaj z rana mam ogromnego doła, wspominam co było, użalam się nad swoją samotnością, i długami z którymi chyba sobie nie poradze, a mój facet ja nie wiem jest cudownym człowiekiem ale żyje w jakiejś innej bajce.
Wczoraj napisałam mu że chyba nie przetrwamy tej rozłąki....
Jestem naprawde sama, no ok mam koleżanki które czasem dzwonią, które same mają swoje zycie..
Mam cudownego syna ...
I to tyle.
Z racji tego ze ciąża jest zagrożona , siedzę w domu, zresztą nie nie tylko dlatego, siedzę w domu bo nie mam pieniędzy zeby gdzie kolwiek jechac..
Ale to juz nei chodzi o to , nie mam codziennego wsparcia w nikim, nie mam nikogo kto by mnie przytulił albo opieprzył... Ta się tak żyć?
Nie wiem jestem zdołowana i rozhisteryzowana, wielu rzeczy zaczynam żałować...
Nie chce mi się nawet jeść :-/

Potrzebuję tylko trochę miłości, wsparcia i motywacji ....
 

 
Kiedy i jak ten czas zleciał ?
To już prawie 19 tydzień.
Zaczynam odczuwać małe dyskomforty, nie dla mnie już niestety szybki spacer, nie da sie wszystkiego zrobić w biegu, ciało stwarza już ograniczenia.
Brzuszek nie jest jakiś strasznie duży- ufff , ale jednak zaczyna się zaokrąglać :-)
Ta ciąża jest inna od pierwszej, ta ciaża jest dopilnowana, spokojna, przeciwieństwo pierwszej.
Syn ma już prawie siedem lat, duży i mądry z niego chłopczyk.
Teraz najprawdopodobniej będzie córka.
Moje życie obróciło się do góry nogami, wszystko w moim świecie kręci się teraz wokół syna i wokół ciąży, która notabene jest nadal zagrożona. Od początku jestem na duphastonie.
Teraz życie polega na czekaniu i cierpliwosci.
Narzeczony pojechał za granice , za 51 dni wraca chociażby na dwa tygodnie, jeżeli będę źle się czuła zostaje na stałe jeżeli jednak będzie okej to wyjedzie jeszcze. Tak więc czekam a to na niego a to na czas porodu.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Rano 58,8
czyli przez cały dzień jakieś 59.


Czasem rozstania, mają dobry wpływ, chociaż na wagę :-)
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.